Naturalny staw

Właśnie teraz jesteśmy w trakcie „poprawiania” natury, czyli zajmujemy się przebudową naturalnego stawu, w jednej z podszczecińskich miejscowości. Praca zupełnie inna niż wszystkie poprzednie, bo po raz pierwszy nie używamy folii. Staw jest naturalny, nasze zadanie to poprawić brzegi i spowodować, żeby było pięknie. Do tego celu użyliśmy geowłókniny o gramaturze 3000!!!, geokraty, płaskiego kamienia i różnych frakcji kamienia bazaltowego. Praca to 40 mb nabrzeża o szerokości 3 m i planujemy wszystko skończyć w 1 tydzień!

Jak nie robić

Zdjęcia poniżej są przykładem wizji inwestora, która niestety w zderzeniu z rzeczywistością jest poza zasięgiem przeciętnego właściciela oczka wodnego. Fotki przedstawiają dół w kształcie trójkąta, z wyspą na środku i pionowymi ścianami na całkowicie piaszczystym podłożu.
Co to powoduje? To, że koszt tak ukształtowanego zbiornika jest 6-krotnie wyższy, niż w przypadku stosowania się do podstawowych reguł budowy oczka wodnego. Utrzymanie takiej formy oczka wiąże się z koniecznością użycia 8 palet bloczka betonowego, 6 palet kamienia płaskiego, 1 tony cementu, 1 tony płukanego piachu, 1 tony żwirka, prętów zbrojeniowych i tygodnia pracy wykwalifikowanych pracowników. Niestety, nie zawsze wizje klienta idą w parze z zasobnością portfela, dlatego prosimy o zasięgnięcie „języka” jak kopać. Oszczędzi to Państwu i czas i pieniądze oraz rozczarowanie, że miało być „pięknie”, ale „…ja nie myślałem, że to aż tyle będzie kosztować…”.

Prawidłowo przygotowany dół

Zdjęcie obrazuje prawidłowo przygotowany dół pod budowę oczka wodnego. Fotografię wykonałem celowo, po to, żeby nasi potencjalni klienci mieli obraz właściwie wykopanej „jamy”. Przede wszystkim wyraźnie zaznaczono półki, dół jest wypoziomowany, dno wolne jest od kamieni i korzeni. Właśnie tak to powinno wyglądać.
Tak przygotowanie podłoża pod oczko znacznie ułatwia naszą pracę i oszczędza Państwa pieniądze, bo zamiast tracić czas na poprawianie „jamy” zajmujemy się izolacją zbiornika.

Tak to wygląda

Często nasi klienci nie zdają sobie sprawy z ilości prac jakie wiążą się z budową zbiornika wodnego. Niestety, efekt końcowy to szczyt góry lodowej. Wszystko poprzedzone jest najczęściej dużą dewastacją ogrodu, dużym bałaganem i raczej sporymi kosztami. Nie da się jednak zrobić czegokolwiek tanio. Prosimy zawsze o analizę możliwości i raczej słuchanie tego, co mówimy o kosztach, bo najczęściej się nie myślimy.
Na pocieszenie dodam, że i tak warto, bo pięknie zagospodarowany ogród z cudnym oczkiem, to coś wspaniałego.

Zbiornik hodowlany karpi Koi

W najbliższym czasie będziemy izolować zbiornik hodowlany karpi Koi. Po wykopaniu dołu, zbiornik został wymurowany bloczkiem betonowym, a teraz wszystko zabezpieczymy geowłókniną o gramaturze 300 i folią hydroizolacyjną PVC.

Budowa oczka

Miesiąc temu informowałem Państwa o rozpoczęciu kolejnej budowy oczka wodnego. Tym razem pracujemy na miejscu, czyli w Pszczelniku. Niestety, całą naszą pracę wykonujemy na raty, ze względu na inne zlecone prace, ale w przyszłym tygodniu zbiornik powinniśmy skończyć.
Co zrobiliśmy dotychczas? A więc, wszystko wypoziomowaliśmy, wyłożyliśmy geowłókninę o gramaturze 3000g/mkw!!!, wspawaliśmy folię o gramaturze 900g i kolejna warstwa włókniny, która zabezpiecza wszystko podczas wykonywania prac wykończeniowych w zbiorniku.
Po wykończeniu zbiornika pozostanie nam tylko podłączenie filtrów (3 sztuki), napowietrzaczy z dyfuzorami i pomp (3 sztuki). To wszystko ma nam dać pewność, że woda w zbiorniku będzie krystalicznie czysta.

To już jest koniec rozbudowy

Jeszcze dwa dni i półtora miesiąca pracy przyniesie nam upragniony koniec.

Może szewc bez butów chodzi... ale...

60 ton płukanego piasku,
60 ton żwiru, 24 tony granitu,
3 palety bloczków 3 tony kamienia,
1,5 miesiąca pracy. Efekt widać na zdjęciach.

Jeszcze kilkanaście godzin pracy i oczko, o którym pisałem w październiku zostanie skończone.

 

Szewc bez butów chodzi...

To stare, polskie przysłowie pasuje jak ulał. Oczko moje budowałem 17 lat temu. Od tego czasu zmieniło się wszystko.
Nasza wiedza, umiejętności, technika budowy i sprzęt do oczek.
Przyszedł więc czas i na moje oczko, na razie „jest ściernisko”, ale postaram się stworzyć perełkę na miarę człowieka, dla którego oczka to chleb powszedni.

Ponad 5 lat temu...

Ponad pięć lat temu wykonywaliśmy uszczelnienie zbiornika, który dzisiaj wygląda tak.
Klient po raz kolejny nam zaufał i w przyszłym tygodniu będziemy wykonywali dla niego kolejny projekt.

Baseny kąpielowe...

Częścią naszej pracy jest wykonywanie izolacji niecek basenów kąpielowych. Na poniższych zdjęciach możecie Państwo zobaczyć przykładowy efekt. Przedstawioną na nich realizację wykonaliśmy 24 czerwca 2014 roku. Mamy nadzieję, że rezultat zachęci Państwa do kontaktu z nami i powierzenia naszej firmie pracy nad Państwa basenami ogrodowymi.